Podstawowy skrót myślowy to traktowanie marek premium jako wyłącznie (lub w pierwszej kolejności) producentów odzieży, biżuterii czy innych dóbr lifestylowych. W rzeczywistości z jej siły mogą skorzystać znacznie szersze rzesze firm, w tym tych usługowych.
Na początek odpowiedzmy na pytanie, czym wyróżnia się marka premium?
Aby przyrównać markę premium do innych typów marek, sprawdź poniższy uproszczony schemat podziału marek pod względem prestiżowości.
Cecha | Marka ekonomiczna | Marka premium |
Marka luksusowa |
---|---|---|---|
CENA | niska | wysoka | bardzo wysoka |
JAKOŚĆ | niska, średnia | wysoka | wysoka lub bardzo wysoka |
DOSTĘPNOŚĆ |
wysoka | średnia | bardzo mała |
DYSTRYBUCJA | bardzo szeroka | dość wąska | bardzo wąska |
GRUPA ODBIORCÓW | szeroka | wąska | bardzo wąska |
PRZYKŁADY | IKEA, Uber, Ryanair, McDonald’s | Toyota, Nike, Apple, Lindor | Dior, Rolex, Prada, Tiffany |
Czy powyższej opisane cechy w pełni oddają uniwersalną istotę współczesnych marek premium? Nie do końca, o czym jeszcze powiem. Na pewno jednak można z tego zestawienia wysnuć dużo istotniejszy wniosek: absolutnie nie ma znaczenia, z jakiego sektora gospodarki marka premium pochodzi czy jakiej skali ma być firma taką markę budująca.
Przykładowo twór w postaci mikromarki premium może biznesowo genialnie prosperować. Niech w tej grupie będą chociażby dystrybutorzy kosmetyków naturalnych, lokalne piekarnie, wyspecjalizowane kancelarie prawne, pracownie architektoniczne czy nawet marki osobiste w postaci lekarzy, doradców biznesowych lub artystów. We wszystkich tych przypadkach pozycjonowanie jako marka premium podnosi wartość przedsięwzięcia. Zasięg geograficzny czy forma działalności gospodarczej nie mają na to żadnego wpływu.
Zatem zamiast biernie podziwiać światowe brandy, warto się zastanowić, jak tę wyobrażoną markę premium sprowadzić na ziemię i skorzystać z jej potencjału w biznesie, przeliczając wprost na zyski finansowe i korzyści wizerunkowe.
Podstawowe zagadnienie korzystne również z biznesowego punktu widzenia to budowanie marki premium jako dowodu społecznego wyższej ceny. Profesor Dan Ariely w książce „Potęga irracjonalności” opisuje eksperyment psychologiczny, który potwierdza, jak bardzo wierzymy, że wyższa cena zagwarantuje nam większą skuteczność produktów.
Otóż profesor zbadał skuteczność nowego leku przeciwbólowego, oferując go w dwóch wariantach: 2,50 dolarów za dawkę w cenie wyjściowej oraz 0,10 dolara w cenie promocyjnej. W pierwszej wersji każdy z uczestników eksperymentu potwierdził skuteczność leku, w drugiej tylko 50%. „Lek” był oczywiście placebo.
Przywołaniem tych badań nie chcę zachęcić Cię do sprzedawania drożej produktów wątpliwej jakości, opakowując je w odpowiedni branding. Raczej chcę Ci pokazać, że wyprzedaż nie jest jedyną formą sprzedaży, a cena nie zawsze stanowi główny czynnik wyboru konsumenta. Kupujemy również to, w co wierzymy. Polityka cenowa służy nie tylko sprzedaży, ale także budowaniu wartości postrzeganej produktu. I temu właśnie pomaga marka premium.
Marki ekonomiczne korzystają głównie z marketingu ATL – skierowanego do szerokiego grona odbiorców. Tym samym rozpoznajemy je, bo zajmują sporą część powszechnie dostępnych powierzchni reklamowych. Marki luksusowe choć nie pojawiają się w telewizyjnych spotach (lub robią to zdecydowanie rzadziej) znamy z tego, no właśnie… że są luksusowe. Ich świadomość oraz podziw wcale nie idzie w parze z możliwościami zakupowymi.
W tej kategorii marka premium wypada ponownie niejednoznacznie. Często korzysta z komunikacji BTL, czyli do bardzo jasno sprecyzowanej grupy odbiorców (a co za tym idzie niedostępnej powszechnie). Przykładowo to producenci wysokiej jakości lamp znanych w konkretnych kręgach. Przez internet kupują je końcowi Klienci za namową projektantów, ale nie znajdziesz ich w marketach budowlanych. Z drugiej strony cały sektor produktów szybkozbywalnych (także klasy premium) znajdujemy dokładnie w tych samych blokach reklamowych, co marki ekonomiczne.
Podsumowując, powiedziałabym, że marka premium bardziej niż znana, powinna być zdolna do bezkonfliktowości w zakresie narzędzi promocji.
Tak, proces tej zmiany nazywamy rebrandingiem, gdzie biznesowym powodem zbudowania nowej tożsamości marki jest chęć pozycjonowania jej wyżej niż dotychczas. Tu rodzą się dwa pytania:
Odpowiadając na pierwsze pytanie – trudno będzie w wiarygodny sposób zmienić Wizzaira w Emirates. Rebranding do poziomu marki premium jest możliwy, ale warto, żeby startowa marka już posiadała do tego autentyczne predyspozycje, które nowa komunikacja mocniej uwypukli. Kiedy dysproporcja jest zbyt duża, lepszym rozwiązaniem są submarki (np. Bielenda Proffesional jako submarka Bielendy).
W zakresie granic między markami, wróćmy do tabeli z początku tekstu. Jak każdy model nakreśla ona pewien wzorzec, ale nie oddaje w 100% rzeczywistości. Marka premium to ten niedookreślony środek, który może zbliżać się zarówno ku marce ekonomicznej, jak i luksusowej. W mojej ocenie jest najbardziej plastyczna, ale także racjonalnie dopasowuje się do trendów rynkowych w zakresie np. e-commerce, zawiązywanych partnerstw czy odpowiedzialności społecznej.
Za często według mnie stawiamy markę premium wyłącznie w bezpośrednim sąsiedztwie (i to na dodatek bardzo bliskim) marki luksusowej. Będąc w środku zestawienia, może ona czerpać od obu swoich „sąsiadek” to, co najlepsze – dostępność z jednej strony i jakość z drugiej. Dzięki zbliżeniu w stronę marki ekonomicznej marka premium może osiągać wyższy wolumen sprzedaży do większej liczby klientów, a co za tym idzie biznesowo łatwiej i szybciej się skalować. Istnieje tu jednak zagrożenie wizerunkowego uszczerbku w postaci zbyt dużej dostępności.
Zarządzanie marką premium to właśnie balansowanie na tej linii tak, aby nie spaść w dół.
Kształt swojej marki premium możesz zatem zaprojektować według własnej wizji dopasowanej do branży, grupy docelowej czy terytorium geograficznego. To nie jest gotowy format do mechanicznego powielenia wzorem tego, co widzimy głównie w sektorze lifestyle.
Na zakończenie dwie ważne uwagi.
Po pierwsze, charakter marek ekonomicznych, premium i luksusowych z profesjonalnego punktu widzenia nie może być wartościowany. To nie jest zestaw brandów uniwersalnie gorszych i lepszych. Nie tylko pod kątem prowadzonej komunikacji, ale także dochodowości biznesu. Silna oraz przynosząca profity może być marka każdego typu. Najważniejsze to wiedzieć, jaką pozycję zajmuje się na rynku i co można z tym zrobić.
Po drugie, takie zagadnienia jak jasny przekaz, wiarygodne wartości, produkt rozwiązujący realny problem, spójność wizualna, uporządkowane ścieżki zakupowe czy storytelling nie są cechami marek premium. To cechy marek w ogóle – czyli baza do budowania tworu bardziej zaawansowanego.
Konsultantka PR, zajmuje się przede wszystkim mikromarkami i markami premium. Pomaga zarządzać marką, budować wizerunek i tworzyć treści. Jest właścicielką agencji Blend PR. Autorka książek "Mikromarka" oraz "Nowy Jork wyobrażony i doświadczony". Wykłada na uczelniach wyższych i prowadzi szkolenia. Z wykształcenia polonistka, doktor nauk humanistycznych.